czwartek, 30 kwietnia 2015

Powrót

     Dawno, dawno temu była dziewczyna pisząca tego bloga i w pewnym momencie słuch o niej zaginął...
   Nie, w tej bajce nie było smoków. Nic mnie też nie pożarło. Może to jest zaskakujące, surrealistyczne czy coś, ale... POWRACAM!!! Nie napisałam, co prawda, o ostatecznej decyzji kiedy powrócę, ale jak widać skończył się kwiecień i dotrzymałam obietnicy(przynajmniej w pewnym sensie). Na szczęście już po egzaminach i prawdziwej miesięcznej męczarni na pełnych obrotach , w której zapominałam jak się nazywam, jaki jest dzień czy co się dzieje na świecie (wcale nie żartuję). Przez połowę marca i kwietnia siedziałam nad książkami i jedyne co zapamiętywałam z lekcji to ,,uczcie się do egzaminów bo to może być", ale wiecie co? Teraz czuję się wolna i niech się dzieje co chce, bo ja jestem tutaj i zamierzam ,,odwiesić" bloga!!! Someone happy?
   Jutro rozpocznę dzień od kontynuacji fanficsa z Nashem a dziś się ulatniam pod ciepłą kołderkę. Kolorowych...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz